jak na komendę uniosły głowy, gdy Milla przechodziła obok. Dwie

- Przestań się wiercić - rzuciła Glenda.
Sandy zrobiło się niedobrze.
szczyciła się wspaniałymi lodami. Większość sąsiadów prawdopodobnie
Potem zaczął sporządzać dwustronicowy spis wszystkich miłych bandziorów,
- Niech to szlag! Nie jestem taka potrzebująca! - wrzasnęła na niego.
ograniczenia dostępu do broni. Bla, bla, bla. Ramka z boku proponowała dodatkowe opcje.
- Mam dwa, ale nie pasują do siebie.
– Tutaj?
Rainie zerknęła na drzwi pokoju.
do tej pory wszystko planował bardzo dokładnie.
nią poradzić. Normalne w przypadku każdego rodzaju wstrząsu. Pytanie tylko, jak długo to
– Po kolei – burknęła Rainie. Spojrzała na Luke’a. Wzruszył ramionami, przyklęknął i
Danny nawet nie drgnął. Rzucał nerwowe spojrzenie to w jedną, to w drugą stronę.
mnie zostawili! Podobno jestem silna i powinnam sobie z tym poradzić, ale


zobaczi need a loan nowstrona

niszczycielską siłę jego gniewu zaklętą w nieruchomym ciele, wyczuć

przytknął ucho do zielonego płótna.
zrobiło się gorąco. Było już późno. Rainie nie była na tyle naiwna, żeby
- A tak poważnie... - powiedział i otworzył bagażnik - czekałem na ten

Rainie piła kawę. Gorący kubek trzymała w dłoniach. Wcześniej przemokła,

Świeciło się w dużym pokoju. Diaz stanął w drzwiach, patrząc na
tej samej wiosce - i kazał komuś zadzwonić tu z ostrzeżeniem.
244

w stanie Oregon taką sprawę traktuje się jak zabójstwo. Chyba

Wyrwane ze snu niemowlę głośno zakwiliło. Wokół zaczęli
czegoś potrzebować, zadzwoń. W dzień czy w nocy, nieistotne.
właśnie drzwiami. Skąd wiedział, dokąd się wybierała? Skąd wiedział,